Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie do Szuflady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie do Szuflady. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 października 2010

Szufladowe wyzwanie #9 i łapanie dziewiątek

Po raz kolejny z miłą chęcią - zgłąszam swoją pracę do jesiennego wyzwania, jakie stawia przed nami jedna z Projektantek Szuflady. Wyzwanie zatytułowane jest "JESIEŃ ZA OKNEM" i wyraża je poniższy obraz:


w odpowiedzi na obraz Art-Ambrozji:


Przedstawiam jesienny wianek, który z powodzeniem można położyć na komodzie, na parapecie, można go powiesić na drzwiach czy na ścianie... Ale także można go zanieść na cmentarz i położyć na grobie bliskiej osoby, można uzupełnić jego światło niewysokim zniczem...

*******
Jeśli ktoś miałby ochotę nabyć ode mnie taki wianuszek - piszcie na maila kwiaty@swiata.pl

*******
Spoglądam na licznik odwiedzin mojego bloga - stale rośnie, a niedługo osiągnie wartość aż czterech dziewiątek, co mnie ogromnie cieszy! I chcę, żeby ta magiczna liczba 9999 ucieszyła kogoś z Was - zatem zapraszam na "Polowanie na Dziewiątki" - osoba, która prześle mi na maila zrzut z ekranu, na którym będą widniały 4 dziewiątki w liczniku odwiedzin - otrzyma ode mnie mały upominek niespodziankę :)

*******
Pozdrawiam z okropnie zimnej i zawianej Łodzi!

środa, 6 października 2010

Szufladowe wyzwanie #8

Po raz kolejny biorę udział w wyzwaniu Szuflady. Tym razem jest to już ósma tego typu zabawa zaproponowana przez Projektantki tego magicznego i pełnego inspiracji miejsca ;)

Praca ma nawiązywać tematycznie do poniższego zdjęcia, a jej tytuł brzmi "Baśń"...


Moja propozycja to drewniane serduszko z dekorem 3D, muśnięte masą perłową z basniową ptaszyną...



Dlaczego akurat ta praca? Miałam co prawda coś innego Wam pokazać, ale kiedy wczoraj po raz ostatni prowadzę pędzel z lakierem po tym serduszku - wchodzi do mnie sąsiadka i mówi: "łooo, jaka baśniowa ptaszyna!". No to tak sobie myślę: skoro ona tak twierdzi to może faktycznie coś w tym sercu jest baśniowego? Może to ten ptak? Hm... Oceńcie same!


Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny, a każdy komentarz jest na wagę złota!

środa, 22 września 2010

Szufladowe wyzwanie #7

Tym razem zdążę!

Paczuszka w CraftStudio zamówiona, choć coś długo nie dociera. W końcu jest, wyciągam zamówione serducha różnej wielkości i formy, a także kilka szablonów silikonowych. Ale będzie zabawa! Mam pastę do dekorów, farby akrylowe i silikonowe. I dziwnie patrzącego na to wszystko - Małża... Zakładam roboczy fartuch, cały umazany w przeróżne kolory i ciapy farbowe. I zaczynam. A kończę po 3 dniach - przecież wszystko musiało dosychać, nie? ;)

No, i robiąc jedno serducho - myślę o wyzwaniu szufladowym zatytułowanym "Nutka Melancholii", które tym razem proponuje Peninia. Nawiązanie ma być do poniższego obrazka:


Moje rozpoznanie tematu wygląda tak:


czyli zszabyszikowane serducho z dekorem 3D w melancholijnych barwach ;)

I jak? Może być? :)

piątek, 30 lipca 2010

Szufladowe wyzwanie # 3

Po raz kolejny podejmuję wyzwanie, jakie rzuciły Projektantki Szuflady! Chyba zaczyna mi to wchodzić w krew? Z poprzednim wyzwaniem miałam wiele szczęśćia - maszyna losująca wybrała właśnie mnie! Z czego się naprawdę ogromnie do tej pory cieszę, tylko jeszcze nie dostałam tych pięknych skrzydełek i serducha... Czekam z ogromną niecierpliwością, może w końcu do mnie zawitają?

Tym razem motywem przwodnim wyzwania numer 3 jest Holandia i zbiór fotoobrazków:


Moja interpretacja - może dość luźna - w każdym razie komu jak komu - ale mnie Holandia kojarzy się przede wszystkim z giełdą kwiatową w Aalsmer, skąd co drugi lub co czwarty dzień mam kwiatulce, które rozgaszczają się na moment w wazonach mojej kwiaciarni - to kompozycja kwiatowa - chyba utrzymana w powyższej kolorystyce i kształtach? :) No nic, oceńcie same!

widok z przodu

widok z góry

Żałuję, że nie robi się zdjęć w 3D - nie widać tych wszystkich wypukłości... Może kiedyś, w erze filmó trójwymiarowych - będą aparaty 3D?

Pozdrawiam ciepluko i dziękuję za poprzednie komentarze!

czwartek, 15 lipca 2010

Szufladowe wyzwanie # 2

Postanowiłam i tym razem podjąć wyzwanie z Szuflady, inspiracją którego jest poniższe zdjęcie:


A oto moje dziecię - w kolorach z powyższego zdjęcia, w kształtach z powyższego zdjęcia i - chyba dość wakacyjnie się zrobiło na wystawie mojego sklepu :)



mam nadzieję że zaliczyłam? ;)

Pozdrawiam serdecznie i zmykam spać... upały mnie powaliły i nie mam siły na nic :(

wtorek, 29 czerwca 2010

Szufladowe wyzwanie # 1

Postanowiłam podjąć wyzwanie, jakie zaproponowały Projektantki Szuflady, bo tak samo jak One i chyba większość blogujących - uwielbiam fiolet, a wyzwanie w takiej kolorystyce właśnie się zawiera.


Czy ktoś z Was zastanawiał się jak pachną kolory? Pomarańczowy na przykład - pachnie mi oranżadą w proszku i Saturalem (i jedno i drugie oczywiście jedzone z paluszka, broń Boże pite rozpuszczone w wodzie!), żółty - słońcem, zielony - świeżo skoszoną trawą, czerwony - lizakiem na patyku, takim okrągłym, owocowym, jakie namiętnie pałaszowałam mając lat niewiele ponad 3... A fiolet? Po trosze jagodami z cukrem w śmietanie, bzem i hiacyntami... Może dlatego jest moim ulubionym?Co rusz tworzę fioletowe drobiazgi; a to coś z biżuterii (ostatnio popełniłam komplecik, który powędrował na sprzedaż na bloga Artyści Dzieciom), a to kartki z życzeniami (hm... głównie fioletowe...), oczywiście prezenty też pakuję obsesyjnie w fiolety! Dziś zaczęłam dekorację witryny sklepowej w fiolety właśnie (które ochłodzę nieco turkusem, bo przecież upalne lato nam się zaczęło, i stonuję zielenią, bo akurat tak mi pasuje takie połączenie barw...), brakło mi kilku szpargałów, które mam nadzieję jutro dokupić...

No ale do rzeczy! Bo znów off-topic się tworzy! Przyznam się bez bicia, że nie zrobiłam tej biżuterii na potrzeby wyzwania, tylko nieco wcześniej, kiedy kwitły te cudne perfumy (teraz niestety nie byłoby to możliwe)... Pewna młoda dama ubrała je na Studniówkę. A prezentowały się w postaci bransoletki, kolczyków i wpinki we włosy (kolor miały zdecydowanie bardziej fioletowy, na zdjęciu coś za niebiesko wyszło...):



Wiecie co jest najfajniejsze w biżuerii floralnej? Jej efemeryczny charakter, niepowtarzalność i... zapach! Tu pachniał fiolet...