Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2014

Dzierganeczki Halineczki

Mama Halineczka dzierga, córka Magdeczka wykańcza. I powstają

Dzierganeczki Halineczki, czyli bransoletki, o takie, o:











Kolekcja "PIERWSZA"
Bransoletki z Kolekcji PIERWSZEJ charakteryzują się błyszczącą nitką w ponad dwudziestu kolorach, srebrzystymi końcówkami, zapięciem na karabińczyk, przekładką cyrkoniową, bezbarwnym kryształkiem SE i dowieszką w ponad dwudziestu wzorach. Na bogato, prawda? Jak zaczynać - to jak mówią: Z GRUBEJ RURY!

poniedziałek, 6 stycznia 2014

... z niebieskim oczkiem (...) na szczęście!

Tytuł tego posta mi chodził po głowie od jakiegoś czasu, tylko nie było jak go wykorzystać aż do teraz - choć może i tak nie bardzo pasuje ;)

Otóż, jestem w posiadaniu pierścionków:


Pierwsze koty za płoty - jak to mówią. Czy jestem zadowolona? Nie bardzo - denerwuje mnie teksturowość druku serwetki, ale na to się chyba nic nie poradzi - bo ani cieniowania ani nic nie da rady zrobić podklejając motyw na szkło od spodu... Chyba że jest jakiś sposób? No, w każdym razie - do dokumentacji mojego dekupażowania załączam:












piątek, 20 stycznia 2012

Szydełkowe co nieco

Bez zbędnej pisaniny, oto co ostatnio poczyniwszy z zaszydełkowanych koralików:

czwartek, 19 stycznia 2012

Czerwone korale...

... no dobra, może nie czerwone, ale z czerwonymi różyczkami!

Jesień w parku... Jest pięknie, jest cudownie, jest... strasznie żółto! Pomimo, że mamy już listopad, to pogoda jak najbardziej dopisuje; jest słonecznie i ciepło, choć pod butami szeleszczą wilgotne liście klonów. Nie tylko klonów. Słychać jeszcze śpiew ptaków, co prawda nie tak wesoły, lekki, niby srebrzysty jak wiosną, ale równie ciekawy i piękny... Złocisty...? Jesienny... Wystawiam raz po raz twarz do słońca, które dotyka moje policzki przyjemną, delikatną dłonią... Kocham takie chwile, choć jestem sama - bo muszę się Wam przyznać, że nienawidzę być nigdy sama, zawsze potrzebuję bliskości choć jednej osoby... Ale dziś jest inaczej... Jutro już tak nie będzie... Jak to klasyk kiedyś coś, że piękne są chwile - ta chwila własnie trwa i jestem jej całkowicie świadoma. Teraz. I tu, w parku. Błogostan przerywają coraz bliższe moim uszom wesołe pokrzykiwania. Wiem przecież doskonale po co tu jestem i wiem też, że będzie coraz głośniej, czar pryska ustępując nieco innemu,niestety już nie tak kojącemu...

Rozśpiewane dzieciaki z jednego z łódzkich przedszkoli idą na spotkanie z przyrodnikiem, czyli ze mną. Chcę im pokazać, jak jest pięknie! Bo patrzeć na piękno to niekoniecznie je widzieć... Po przywitaniu od razu pokazuję maluchom pomnik przyrody.Jedne są zachwycone, inne z niedowierzaniem patrzą przed siebie - no bo przecież jak drzewo może być pomnikiem? Pomniki są przecież z kamienia! Wędrujemy po złotym dywanie od drzewa do drzewa, opowiadam im różne ciekawostki, przytulamy buzie do kory jawora, dębu, kasztanowca, lipy. I tak wędrujemy parkiem po złotym dywanie, coraz ciszej, coraz więcej widzimy, coraz więcej słyszymy - słuchamy tego, co mają nam do powiedzenia drzewa! A mówią naprawdę wiele i bardzo ciekawe historie z tego wszystkiego powstają w wyobraźni dzieciaków, które na koniec spaceru obdarowują mnie ogromnym bukietem liści! Żegnamy się z obietnicą na ustach, że kiedy nadejdzie wiosna - znów się tu spotkamy...

Piękne obrazy, chcę je zatrzymać w pamięci na dłużej, nie robię zdjęć, na nich nie będzie TEGO wszystko widać...

I tak oto w doskonałym humorze, z naładowanymi akumulatorami, z odpędzoną zbliżającą się nieuchronnie - jesienną depresją - wracam do domu. Tramwaje? Autobusy? Dziś nie istnieją... Spacer, nawet po głośnym śródmieściu dziś jest wyjątkowy. Po drodze widzę więcej, niż gdybym przemieszczała się środkiem komunikacji miejskiej. Widzę między innymi wystawę sklepu, który zaliczam do tych "znienawidzonych", do tych, w których zostawiam morze pieniędzy... To JABLONEX. Świat sztucznej biżuterii, a dla mnie świat przede wszystkim koralików. Szybki rachunek sumienia portfelowego. Ok, mogę sobie pozwolić na kilka paciorków. Wybieram i wybieram, szklane, drewniane... Z tych ostatnich zaraz po powrocie do domu od razu robię użytek. Maluję, oklejam, lakieruję i nawlekam. Oczywiście cały proces trwa dłuższy czas i tak gdzieś około północy - przymierzam. Moja pierwsza własnoręcznie wykonana w technice decoupage biżuteria. Czerwone korale.... no dobra! Może nie czerwone, ale z czerwonymi różyczkami!


środa, 22 czerwca 2011

Nie kryształy, to co?

Perły! Oczywiście P E R Ł Y! Ostatnio wodzą mnie na pokuszenie; już nie swarki, które mimo wszystko nadal cenię, już nie kamienie szlachetne i półszlachetne - a perły właśnie! Kiedyś się ich bałam... Nie wiem, czy to z powodu mitu, że perły to łzy... Możliwe. Jednak - jak się dowiedziałam - faktycznie perły to łzy... ale łzy szczęścia! 

Ostatnio gdzieś, na którymś z większych portali wyczytałam, że w tym sezonie królują głównie bransoletki. Nie kolczyki, nie naszyjniki, kolie czy wisiory, ale właśnie te fantastyczne dekoracje nadgarstków!

W przypływie weny biżuteryjnej powstaje pierwsza bransoletka, w kolorach najbliższych memu serduchu, czyli w fioletach i różowościach:



Następnie powstaje bransoletka w kolorach ziemi, a jak się potem okazuje - niejedna:








Tak zaglądam w pudełko z milionem szklanych jabloneksowych koralików starannie podzielonych i popakowanych w dilerki - a z dna uśmiechają się do mnie granatowiuśkie perełki, a obok nich - niebieskie spękane kryształki... Nie! Bransoletka ma być wyłącznie perłowa! Chociaż... te małe kryształki mogłyby tu naprawdę pasować... buuuuuuuuuuu co tu robić! Zrobię dwie: jedną bez kryształków, drugą z kryształkami! Tak! Zabieram się do układania koralików i... okazuje się, że granatowych perełek mam tylko sztuk 6. Ok, po trzy... z drugiej strony - chcę zrobić jeszcze do tej bransoletki kolczyki - będzie prezent urodzinowy dla mojej ulubionej kuzynki Miśka. W końcu idę na kompromis - i perły i kryształki, ale pereł więcej :





Różowej już nie mam, cieszy kogoś bliskiego memu serduchu :) Niech się dobrze nosi! Buziaki!

*******
Wszystkie bransoletki wykonałam ze szklanych pereł JABLONEX oraz elementów posrebrzanych i nie zawierających niklu, natomiast bigle kolczyków są srebrne. Może ktoś chętny? :)

*******
I żeby nie było, że zapomniałam o niespodziance w moim CANDY - na pewno znajdzie się tam jedna perłowa bransoletka - w kolorach niespodziankowych :) Tak więc tym bardziej zapraszam do wzięcia udziału w losowaniu, bo fajnie to coś brzęczy na ręku!

piątek, 8 kwietnia 2011

Zapraszam ;)

Nareszcie - kącik "posiedzeniowy" gotowy! Uff! 3 miesiące dumania, szycia, ustawiania, dowożenia mebli i w końcu...... TADAM!


Możesz już wygodnie usiąść w moim ulubionym miejscu - w Miejscu Sympatycznych Klimatów, gdzie przy aromatycznej kawie i słodkim ciasteczku porozmawiamy o kwiatach...

*******
A tu - tak z pozdrowieniami dla mojej wiernej podczytywaczki ;)

poniedziałek, 20 września 2010

Wymianka kolczykowa!

Po raz pierwszy biorę udział w publicznej wymiance, która jest zorganizowana przez projektantkę Szuflady, Nessę. Tematem przewodnim są kolczyki. 14 blogowiczek, 7 par. Jestem w parze z Anią, której Wyszło Szydło z Worka ;)  Wpadnijcie do niej, Ania jest niesamowitym magikiem szydełkowym! Dlaczego o tym teraz akurat piszę? No bo dziś w moich uszkach dyndają radośnie prześliczne kolczyki, w moich ulubionych kolorach!


Aniu! Dziękuję Ci serdecznie, jestem niesamowicie miło zaskoczona prezencikiem:


 Mam nadzieję, że jutro odbierzesz przesyłkę z kolczykami ode mnie i małą niespodzianką ;) i po cichu liczę na to, że Ci się spodobają ;)


Pozdrawiam cieplutko!

niedziela, 27 czerwca 2010

Moja fioletowa biżuteria na blogu Artyści Dzieciom!

Pierwszy raz (i na pewno nie ostatni!) wystawiłam na sprzedaż  komplet biżuterii. Parę kolczyków i bransoletkę można kupić TUTAJ, na blogu Artyści Dzieciom - korzyść podwójna: kupując - 1) wpłacasz pieniążki na szczytny cel i 2) otrzymujesz fajną biżuterię.

Gorąco zachęcam do zakupu tej biżuterii! Jeśli się zdecydujesz - zostaw komentarz pod moim postem na blogu Artyści Dzieciom i podaj swój adres mailowy, wtedy się z Tobą skontaktuję i sfinalizujemy transakcję.

Więcej informacji i szerszy opis.

Pozdrawiam cieplutko!