niedziela, 19 czerwca 2011

Szare róże...

Tak - właśnie takich szuka moja Klientka! I to nie pierwsza! A ja po raz kolejny tłumaczę, że takich kwiatów niestety nie ma... Są róże sinofioletowe, podobnie z eustomą.. ale szare kwiaty jakiekolwiek? To albo ja nie znam, albo faktycznie takowych nie ma... A dlaczego akurat szare? Bo bolerko takie jest... No to może srebrzyste dodatki? Mogą być i srebrzyste dodatki, ale nie za wiele, bo Panna Młoda w kwiecie wieku a może dalej... Perełki? Coś w ten deseń... A co w końcu z kwiatami? A jaki kolor pasuje do szarości, do stali, do srebrzystości? Róż! Ale róż róży? Niekoniecznie - róż eustomy lepiej będzie się nadawać. Tak. A żeby nieco rozjaśnić całość - pachnąca biel w dodatku zwanym frezją.

Bukiet ułożony, okropnie mocno powstrzymuję swoje srocze oblicze przed dodaniem do niego JESZCZE kilku zdobień... Przecież będzie ślicznie! I przecież będzie pasować! No tak, ale życzenie Klientki... Do tego butonierka dla Pana Młodego, butonierka dla Pana Świadka i wpinka kwiatowa dla Pani Świadek. A - i jeszcze dekoracja klamek samochodu Nowożeńców!

No, i wyszło - jak na załączonych niżej obrazkach :)

bukiet Panny Młodej



butonierka Pana Młodego 

wpinka kwiatowa we włosy Pani Świadek 

butonierka Pana Świadka 

Niestety nie mam zdjęcia stroików przyklamkowych ani ustrojonego w nie auta - Klientka sama je stroiła, a ja czekam na zdjęcia :)

czwartek, 16 czerwca 2011

Klasyka z pazurem?

Bukiet klasyczny. Berło z cantedeskii. Choć ja do takiej sukni, jaką przedstawia mi Panna Młoda - dobieram coś nieco innego... Jednak to ma być ten WYMARZONY bukiet - niechaj będzie! Tylko potrzeba mu jakiegoś pazurka... Już wiem! Pierzasty kołnierz jak dół sukni? Do dzieła!

bukiet Panny Młodej



butonierka Pana Młodego 

bransoletka Pani Świadek 

butonierka Pana Świadka 

środa, 15 czerwca 2011

Aluminium? Do ślubu?

Ostatnio... no może nie tak ostatnio, może jeszcze wcześniej się zaczęła... moja przygoda z drutem aluminiowym. Początkowo - nastawienie iście sceptyczne - no bo jak to tak drut aluminiowy do kwiatów? Do bukietów ślubnych? Do kwiatowej biżuterii? Okazuje się, że jest niezastąpiony! Mało tego - jest jednym z moich ulubionych materiałów, z którymi wprost uwielbiam pracować! A na dodatek, ku mojemu zaskoczeniu i wielkiej, nieukrywanej radości - podoba się także moim Klientkom! Chcę Wam pokazać moje przedostatnie aluskowe małe "dzieło", oczywiście ślubne. 


bukiet Panny Młodej




butonierka Pana Młodego 

wpinka kwiatowa we włosy Panny Młodej 

butonierka Pana Świadka 

bransoletka Pani Świadek 

I jak Wam się podoba?

wtorek, 14 czerwca 2011

Do ślubu z... brukselką? yyyyy

Zielone kwiaty, zielony krawat... brukselka? yyyy a może coś innego? ;)
 

bukiet Panny Młodej



butonierka Pana Młodego

butonierka Pana Świadka

korsaż Pani Świadek

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Rocznicowe CANDY - zapraszam :)

Pierwsza sprawa - ostatnio mam wrażenie, że czas pędzi w niewyjaśnionym szybkim tempie, brakuje go niemal na wszystko! Dziś mam wolne, więc chcę nadrobić zaległości :) a jest tego tyle, że aż się boję, bo jak zacznę Was odwiedzać, to całego dnia będzie mało! Ale nic to - dam radę :)

Druga sprawa - wypadałoby ogłosić CANDY z okazji pierwszej rocznicy działania mojego bloga - więc ogłaszam je! I jednocześnie chcę podziękować wszystkim moim serdecznym podczytywaczom, Obserwatorom, Komentatorom - i w ogóle wszystkim, dzięki którym PREZENTOWISKO ma rację jakiegokolwiek bytu w sieci :) od 6 czerwca 2010! Przeszło trzydzieści dwa tysiące odwiedzić mojej strony od 13 czerwca 2010! Łał!

Zasady udziału w CANDY:
1) pozostaw pod tym postem komentarz z chęcią wzięcia udziału w losowaniu, które nastąpi dzień po moich imieninach - 23 lipca
2) podlinkuj poniższe zdjęcie na swoim blogu w pasku bocznym
3) będzie mi bardzo miło, jeśli dodasz mojego bloga do swojej listy blogów, które chętnie odwiedzasz
4) co jest cukieraskiem? narazie niech to będzie tajemnicą, do 25 czerwca - kiedy to pokażę Wam pierwszą słodką część prezentu

Trzecia sprawa - ojjj dzieje się u mnie naprawdę sporo - wyżywam się florystycznie tak, jak kocham, wyżywam się nauczycielsko tak jak lubię i ogólnie mogę powiedzieć, że jest FAJNIE :) ale o tym napiszę w następnym poście - ten niech pozostanie postem kandowym (hm... fajny wyraz, nie? ;) )

Wielkie dzięki!



piątek, 27 maja 2011

Dzieciaki ukwiecają Dzień Matki!

To już kolejne warsztaty z dzieciakami w mojej "karierze" :)

Jedno z łódzkich przedszkoli, fantastyczne dzieciaki, przesympatyczne panie nauczycielki...

Obładowane kwiatami, osłonkami i gąbkami - razem z moją kochaną asystentką Agatką - pędzimy do Przedszkola Miejskiego nr97 w Łodzi. Od progu witają nas roześmiane buźki i ciekawskie rączki; a co to? a po co? będziemy coś z tego robić? o jak pachnie! i takie tam ;)

Zsuwamy kilka stolików, dzieciaki przy nich wygodnie siadają i zaczynamy zajęcia. Na początku krótka rozmowa w temacie układania kwiatków. Maluchy kręcą się, wiercą i nie mogą doczekac kiedy dostaną w swe łapki kwiatki! Coś czuję, że zamiast zaplanowanego scenariusza zajęć - będzie totalny spontan! No... i się nie mylę ;)

Dzieciaczki dostają osłonki; ja chcę różową, a ja zieloną! nie ma? to różową! A kiedy osłonki stoją już na stolikach - stawiam tam wielką miskę z wodą, tłumaczę na czym polega moczenie i obchodzenie się z gąbką, po co, co to i dlaczego tak a nie inaczej... Czy coś dociera do maleńkich główek? Nie wiem, na pewno cieszą się wszystkie trzydzieści cztery oczka! W końcu moczenie gąbki - wszędzie, ale to wszędzie - jest największą atrakcją warsztatów!





Kiedy gąbki lądują w osłonkach - zaczyna się kwiatkowy szał! Poznajemy i uczymy się nazw kwiatów: fre-zja, an-tu-rium, go-ździk, e-u-sto-ma, ró-ża... A potem... a zresztą - sami zobaczcie!















A kto kocha swoją mamę? wszyscy? a jak bardzo? a chcecie dać swojej mamie czerwpne serduszko? NIE, TO NIE JEST LIZAK!







Cała grupa niezwykle ukwiecona!






Mamy tych maluszków - nie kryły łez wzruszenia - w końcu nie każda mama dostała dziś kompozycję kwiatową ułożoną przez malenkie kochane rączki...

*******
Mamo - kocham Cię!