... czyli tak, jak tu być powinno...
Chyba powinno.
W sumie to nic ciekawego się u mnie nie dzieje, jakiś taki marazm wkroczył i nie chce wykroczyć... Powinnam zajmowac się dekoracjami świątecznymi, ale coś mi nie idzie. Nie żebym wcale nic nie robiła w tym temacie, ale to nie jest tak ostro jak rok temu... łapię ostatnio dół za dołem, co i mnie mocno dziwić zaczyna, bo przecież ja się nigdy nie martwię, nie dołuję i takie tam... A może się starzeję? A może brakuje mi słonka? A może... Hm...
Chcę Wam pokazać wianek pachnący cynamonem i pomarańczą:
A poza tym ostatnio sporo sprzedaję kwiatów doniczkowych, czasem udaje mi się zrobić zdjęcie ubranka kwiatowego, a czasem nie. Przedstawiam Wam jeden z moich ulubionych kwiatów doniczkowych - kalateę:
(... tak, Gaja wie, kiedy akurat sobie przejść...)
No i jak to u mnie - najwięcej jest pakowania prezentów niż kręcenia bukietów... Klienci powoli zaczynają znosić mi prezenty gwiazdkowe do pakowania, fajnie mam na zapleczu - jak w magazynie u Mikołaja ;) Tymczasem jeszcze nie prezent świąteczny - a imieninowy. Po raz pierwszy w użyciu marmurek barwiony:
*******
A pokaz? Był wczoraj. Przyszli ludzie, jest dobrze. Za tydzień kolejny. I mój ulubiony temat - pakowanie prezentów!
*******
Co prawda wystawa storczyków w Palmiarni łódzkiego Ogrodu Botanicznego skończyła się tydzień temu, to ja dopiero dziś zachwycam się tym, co mam na zdjęciach stamtąd. A co mam? Pokażę następnym razem!
*******
Chcę tylko napisać jeszcze, że bardzo się cieszę, iż liczba obserwatorów mojego bloga stale rośnie! Dziękuję! Dzięki Wam nadal piszę :)
*******
Ale jest coś, co jest dla mnie dziwne... A może wcale takie dziwne nie jest... Ogłosiłam na poczatku listopada CANDY, a wpisów jak na lekarstwo... No cóż, bywa i tak... Czasem na CANDY zapisuje się setka chętnych, czasem ledwo dwudziestka. I zastanawiam się, co jest przyczyną obecnego stanu rzeczy? No, jest trudność, podanie 5 adresów do ulubionych blogów... A może to zły pomysł?
*******
Pozdrawiam wszystkich cieplutko!
Bardzo smakowity i pachnący wianek:-)
OdpowiedzUsuńZapachniało świętami.
Buziaki.
Ps. Dołami się nie martw, przychodzą czasem całkiem bez powodu, a za chwilę idą precz;-)
I tego Ci życzę, żeby od Ciebie jak najszybciej poszły precz!
Tyle prezentów masz i się dołujesz? Candy się nie przejmuj ostatnio widziałam takie gdzie było zapisanych tylko 7 osób:)
OdpowiedzUsuńWianek musi niesamowicie pachnieć :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Nie daj sobie wmówić, że to zły pomysł! Pomysł rewelacyjny.Problemem jest brak czasu. Poważnie. ja też teraz nie mam internetu. I jak już wpadam, to tak na szybko, zeby tylko dodać notke, sprawdzić pocztę i oddać tego spracowanego playa chłopakowi :)
OdpowiedzUsuńPomysł ciekawy i dobry, a że mały odzew. Czasem tak bywa :) Ciężko też zdecydować się na te 5 blogów :) no ale większa ilość nie miała by sensu.
Zakochałam się w tym wianku. Ma pomarańcze, czyli najpiękniej pachnący owoc świata. Uwielbiam Twoje prace :)
Pozdrawiam Cię i uśmiechnij się :*
Sliczna kompozycja. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJaki mniamniuśny wianuszek !
OdpowiedzUsuńNa pewno pięknie pachnie :)
I prezenty cudnie zapakowane, też mam zamiar dziś się za to zabrać :)
Pozdrawiam !